2009-08-04
Wiara jest moja sila
Ostatnio trenowalem na morzu.Przecinałem fale po ribie.Na Ribie byl Dariusz prowadzacy łodz udzielał mi wskazowek i byl jakis gosc którego nazwiska nie zapamietalem.Podobno ze strazy przybrzeznej.Spec od ratownictwa morskiego. Gosc strasznie nie przyjemny. Mo kolega Tomasz i Alicja która (ostanio mnie czaruje)byla na Ribie.Chcieli porozmawiac nawiazac jakas dyskusje a on odpowiedzial ze w zasadzie dlaczego ma wiedze sprzedawac za free odpowiedzial za wiedze trzeba placic 1200 zl+Vat.Kurcze, jak tak mozna ktos kto do mnie dzwoni pisze a dostaje caly czas maile w sprawie butów ,sprzetu itp,udzielam zawsze informacji a tu jakis gosc z zadartym nosem taki tekst.No coments...
Ale musimy wspolpracowac nauczyc sie jakis komend rib nie moze sie zblizac blizej niz 20 metrow.Wytwrzona fala porstu mnie przewraca.Czuje sie jakbym siedzial na plochliwej waszce.Nie czuje jeszcze kajaka i zaczyna mnie to martwic bo w firmie Smart ustalilismy ze 24 sierpnia plyne w ramach przygotowan(taka mala wyprawa) Szczecin -Gdynia/. Dzisiaj tez plywalem wiała przyslowiowa trojka.Dlugie fale.Ten kajak jest bardzo szybki ale cholernie wyrotny.Lepiej sie czuje w canoe ale moze trzeba dac sobie czasu .W zyciu trzeba dawac sobie szanse i czas na zrealizowanie czegos co z pozru jest nie mozliwe.Tam gdzie inni updaja( a dwa razy sie wywrocilem na morzu podczas ostatniego trenigu) to trzeba wstawac i napierac .Dalej Gienieczko ..ile razy tak mysalem to juz nie pamietam.
Ale niech wiar bedzie moja sila!
2009-07-31
morze
Dzisiaj z Tomaszem J. jestem na morzu.Bedziemy plytwac ribem-szybka lodzia motrwa.Jutro 7 godzinny trennig cala nap[rzod.Swiat sie kreci...a ja z nim czuje sie dobrze i szczesliwie
2009-07-29
No Limits
Niebawem przyjezdza moj kolega Tomasz J. z Szczecina .Analizujemy mocny trenig
25 sierpnia plyne z Sczecina do Gdyni kajakem bez zawijania do portu.Zaczynam z Szczecina bo sa wiatry zachodnie.Bede napieral.Bedzie to najmocnieszy trenig i wysilek.
Zmaganie z samym soba na Baltyku ostra wybitka.Ten treniga lub jak niektórzy zwa małą wyprawą .To ona pokaze mi ile jestem z siebie dac na morzu.To dystans 450 km tyle ile ma dlugosc ciesnina Torresa i Bassa.Tyle ze ta pierwsza to lagodne Morze Koralowe a a ta druga to extremium.Najwieksze wyzwanie jakie jest mozliwe do zrealizowania.To granica zycia i smierci ale ,że wyprawa sie nazywa No Limits trzeba zobaczyc gdzie sa ograniczenia, a najczesciej w umyslach innych ludzi nie w moich myslach! Na początku sierpnia jade na Morze Baretsa gdzie bede lowil Kraby azeby zarobic na ekspedycje, Natomiast w sierpniu przejde szkolenia w Wyzszej Szkole Morskiej z zakresu ratownictwa morskiego.
marcin
2009-07-25
sila i wiara na dobre i na zle
Mysle o ekspedycji.Jak sa mysli poztywne.To jest wiara w to co sie robi jak jest wiara to sila jak jest sila to sukces.
2009-07-23
AUSTRALISKI EVEREST-ciesnina Bassa
Ostatnio
przeczytalwem,ze ciesnina Bassa w Australii to dla Australiczykow jak Everest.Strasznie mnie to zmotwowalo do trenigow.
Przedstawiam dzisiaj wam spot przedstawiajacy moja ekspedycje:
http://www.youtube.com/watch?v=sOONm9ABzaY
Wczoraj plywalem Gdynia Orłowo Spot Gdynia Glowna.3 godziny wioslowania.Prawa noga mi dretwieje i czasami czuje jakis bol w lokciu ale napieram.